Ustawienia dostępności

Zacne Collegium
Zespołu Szkół Ekonomiczno - Administracyjnych w Kole
tradycji staropolskiej zadość czyniąc,
na 100 dni przed maturą
12 stycznia Anno Domini 2008
o godzinie 19.00 Bal Studniówkowy urządziła
w Sali Balowej przy Zakładach Mięsnych w Kole.



I w tym roku tradycji stało się zadość. Studniówka 2008 rozpoczęła się od powitania wszystkich przybyłych, podziękowań dla dyrekcji, wychowawców i grona pedagogicznego. Były kwiaty i ciepłe słowa. Najgoręcej dziękowano rodzicom, bez których ten bal by się nie odbył.

  • polonez01
  • polonez02
  • polonez03
  • polonez04
  • polonez05
  • polonez06
  • polonez07
  • polonez08
  • polonez09
  • polonez09m
  • polonez10
  • polonez11
  • polonez12
  • polonez13
  • polonez14
  • polonez15
  • polonez16

 

Później zabrała głos pani dyrektor Elżbieta Sztanga życząc udanej zabawy do samego rana i cytując fragment Pana Tadeusza rzekła: Poloneza czas zacząć. W rytmie muzyki na salę wpłynął korowód tańczących.

 

  • powitanie01
  • powitanie02
  • powitanie03
  • powitanie04
  • powitanie05

Polonez się skończył i nadszedł czas "walczyka". Maturzyści poszli w tany z nauczycielami i zaproszonymi gośćmi.

  • walczyk01
  • walczyk02
  • walczyk03
  • walczyk04
  • walczyk05
  • walczyk05m
  • walczyk06
  • walczyk07
  • walczyk08
  • walczyk09
  • walczyk10
  • walczyk11
  • walczyk12
  • walczyk12m
  • walczyk13
  • walczyk14

 

Około godziny 23 Maturzyści zaprezentowali część artystyczną, którą przygotowali pod kierownictwem pani Magdaleny Rajczyk-Kociak. Największy aplauz otrzymało oryginalne wykonanie "Jeziora Łabędziego". Za równie ciekawy punkt programu można by uznać Konkurs Krzesełkowy, w którym uczestniczyli reprezentanci nauczycieli i uczniów.

  • program01
  • program02
  • program03
  • program04
  • program05
  • program06
  • program07
  • program08
  • program09
  • program09m
  • program10
  • program11
  • program12
  • program13
  • program14
  • program15
  • program16
  • program17
  • program18

Dobra muzyka sprawiły, że nogi same niosły do tańca, a serwowane jedzenie sprawiało, że wszyscy zachowali siły do białego rana.